czwartek, 28 kwietnia 2011

Nie ma to jak dobrze zacząć dzień

godz: 6:30
Zaspana zwlekam się z łóżka.

godz: 6:32
Jakaś niepohamowana siła, każe mi wyciągnąć jeden z moich obiektywów z torby i położyć go na półce.

godz: 6:33
Obiektyw bez gracji, bez wdzięku spada z wysokości 160 centymetrów na podłogę.

godz: 6:34
Stoję w piżamie i patrzę.

godz. 6:35
Stoję w piżamie i patrzę.

Patrzę, patrzę, patrzę.

godz.6:36
Z kilkoma przekleństwami wymykającymi się z moich ust, powolutku podnoszę irchowy woreczek, który robi za futerał mojego zacnego obiektywu.

Zawartość woreczka szeleści, oj szeleści.

godz. 6:37
Rekonesans obiektywu daje obraz mojego porannego dzieła zniszczenia.
Dodatkowy filtr UV rozleciał się na kilka części.

godz: 6:38
Bez dalszych oględzin odkładam obiektyw - już znacznie delikatniej.

...

godz: 9:50
On tam sobie leży na półce, a ja kilkanaście kilometrów od niego.
Może będzie działał?

Pozdrawiam wszystkich szczęśliwców, którzy dzisiaj wstali lewą nogą :-)
Myślę, że ten dzień przyniesie nam jeszcze coś niesamowitego:-)

czwartek, 14 kwietnia 2011

Danielkowa kuchnia

Kucharz: mój siostrzeniec Danielek 
Czas: pora obiadowa
Miejsce gotowania: pokój




Zupa z orzechami


Składniki:

kilka orzechów w łupinkach,
liść laurowy,
pieprz,
sól,
ziele angielskie,
papryka,
suszone grzyby,
włoszczyzna.

Przygotowanie:

Orzechy wrzucić na patelnię. Zalać wodą. Gotować na niewidzialnym ogniu.
Powolutku i skrupulatnie dodawać przyprawy. Dokładnie wymieszać wszystkie składniki.

Podawać w głębokich talerzach.


Kucharz zaleca degustację wyłącznie wzrokową !!!






P.S.
Danielku,
ciocia Natalia już dziś zaprasza na kolejną dawkę wspólnego gotowania. Buziaki!!!




czwartek, 7 kwietnia 2011

Sentymentalnie: FIAT 125p

Moi Przyjaciele dostali fiata dużego od dziadka.
Pielęgnowanego, zadbanego, garażowanego.
W rezultacie odbyta nim kilkunastominutowa podróż była nieziemską przygodą.
 
Pewnego dnia samochód został sprzedany.
Nowy właściciel wracając po tym zacnym zakupie do domu, nie utrzymał pojazdu i wjechał w pole.
Pan wyszedł bez obrażeń, ale dla fiacika była to ostatnia podróż.

Oto on: luksusowy duży fiat.






wtorek, 5 kwietnia 2011

Lenka

Przyjdzie na świat najprawdopodobniej w tym tygodniu.
Mała Lenka.

Marto Droga trzymam kciuki!