niedziela, 15 maja 2011

Panie i Panowie, oto Antonina!













Sponsorem imprezy była Wytwórnia Ciast Alicji i Babeczek Renaty 




czwartek, 5 maja 2011

Lowel, muchomol, kołdla ...

Lowel, muchomol, kołdla ... w taki sposób mówiłam mając pięć latek. Na szczęście rodzice powędrowali ze mną do logopedy i po pół roku pracy z Panią lowelek stał się rowerkiem, muchomol muchomorkiem, a kołdla kołdrą.

Kilka dni temu wspomnienia po zabawnych wierszykach i ćwiczeniach powróciły na skutek wizyty w gabinecie Marty - zawodowego logopedy pełnego zamiłowania do swojej pracy.






Na zdjęciach: Dzielna Agatka


czwartek, 28 kwietnia 2011

Nie ma to jak dobrze zacząć dzień

godz: 6:30
Zaspana zwlekam się z łóżka.

godz: 6:32
Jakaś niepohamowana siła, każe mi wyciągnąć jeden z moich obiektywów z torby i położyć go na półce.

godz: 6:33
Obiektyw bez gracji, bez wdzięku spada z wysokości 160 centymetrów na podłogę.

godz: 6:34
Stoję w piżamie i patrzę.

godz. 6:35
Stoję w piżamie i patrzę.

Patrzę, patrzę, patrzę.

godz.6:36
Z kilkoma przekleństwami wymykającymi się z moich ust, powolutku podnoszę irchowy woreczek, który robi za futerał mojego zacnego obiektywu.

Zawartość woreczka szeleści, oj szeleści.

godz. 6:37
Rekonesans obiektywu daje obraz mojego porannego dzieła zniszczenia.
Dodatkowy filtr UV rozleciał się na kilka części.

godz: 6:38
Bez dalszych oględzin odkładam obiektyw - już znacznie delikatniej.

...

godz: 9:50
On tam sobie leży na półce, a ja kilkanaście kilometrów od niego.
Może będzie działał?

Pozdrawiam wszystkich szczęśliwców, którzy dzisiaj wstali lewą nogą :-)
Myślę, że ten dzień przyniesie nam jeszcze coś niesamowitego:-)