wtorek, 8 marca 2011

Hole in one

Wiosną i latem jest tam zielono, bardzo zielono. Pagórki, wzgórza, doliny pokryte są soczystą trawą równomiernie przystrzyżoną. Nie ma tam miejsca na pożółkłe źdźbła, czy niesforne kępki trawiastych łodyg. Każdego letniego dnia wyspecjalizowani pracownicy mierzą się z niesfornością zielonych kłosów. W ich warsztacie nasączonym zapachem  świeżo skoszonej trawy panuje równie dynamiczna atmosfera, jak na pit stop-ach Formuły 1. Jednak, gdy temperatury spadają poniżej zera, a całą przestrzeń zaczyna pokrywać śnieg, tamtejszy warsztat z narzędziami zapada w sen zimowy.
A wtedy ...



2 komentarze:

  1. aaale magicznie i poetycko pięknie opisane... :)

    OdpowiedzUsuń